Jak się dobrze poczuć w nowej szkole?

Idziesz do nowej szkoły. Gimnazjum, liceum, a może podstawówka? Albo przenosisz się do innego miasta... innej szkoły. Nowi ludzie. Nowi nauczyciele. Nowa klasa. I jak mniemam więcej obowiązków.



Jest to pierwszy post z serii Back to school. Wiem. Trochę późno. Mój plan nie zadziałał ponieważ koleżanka, która miała przyjeżdżać do mnie na korepetycje miała mi robić zdjęcia. Korepetycje jednak trochę nie wyszły więc... nie miałam zdjęć. Poza tym intensywnie korzystałam z wakacji więc tak też już wyszło. Jednak wreszcie jest!

Dziś powiem Ci jak się dobrze poczuć w nowej szkole. Co prawda dla mnie nie było to trudne bo do mojego gimnazjum wcześniej już chodził brat. I kilku jego znajomych znałam.

Najlepiej zacząć od zapoznania się ze szkołą. Wybierz się na dzień otwarty. Przyjedź np. na jakieś uroczystości. Popytaj innych. Poszukaj opinii i informacji w internecie.
Jeśli masz znajomych w tej szkole skorzystaj z nich w razie potrzebnej pomocy. Poproś np., żeby ten ktoś zaprowadzał Cię do sali. Możesz przy okazji poznać przyjaciół tej osoby co zapewni Ci już większe grono znajomych.
Jeśli nie masz tam żadnych znajomych... nie wstydź się! Podejdź do kogoś z nowej klasy na rozpoczęciu roku. Postaraj się podejść do jak największej ilości osób. Podczas czytania listy obecności staraj się zapamiętać jak najwięcej osób.

Chodząc po szkole mów "cześć" do wszystkich! Nie tylko do osób z twojej klasy. Nawiązuj kontakt ze wszystkimi, ale uważaj. Nie bądź zbyt natrętny bo nie wyjdzie Ci to na dobre.
Przede wszystkim bądź SOBĄ!!! Nie udawaj marionetki złożonej z ludzkich upodobań. Nawet jeśli innym się nie spodoba to co robisz. Przecież i tak znajdzie się choć jedna osoba, która Cie polubi... i będziesz wiedzieć kto jest prawdziwym przyjacielem. Oprócz tego sam/a też byś nie chciał/a przyjaźnić się z kimś kogo w sumie nie znasz. Więc nie oszukuj innych. BĄDŹ SOBĄ!!!
Staraj się zrobić dobre pierwsze wrażenie na nauczycielach. To mi zawsze wszyscy powtarzali. Osobiście uważam, że jest w tym wiele racji. Jeśli "przeskrobiesz" coś już na początku nauczyciel może Cię postrzegać za "łobuza". Jeśli jednak pokażesz się z dobrej strony niektóre przewinięcia nauczyciel może uznać za przypadek. Wtedy nauczyciel bardziej Ci zaufa. Warto więc przyłożyć się na początku. Jednak najlepiej przykładać się cały czas.



Komentarze

  1. Ale super porady. Wszystko dokladnie przeczytalam. Rewelacja

    Wpadnij do mnie mój blog. Klik!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne porady :) ja jakoś nigdy nie miałam z tym problemu

    flawlessbananaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty