Jak to wygląda?

Myślę, że takiego posta na moim blogu jeszcze nie było. Jak wygląda moje życie? Jak wygląda życie blogerki? Wiele wam jeszcze o życiu blogerki nie powiem bo sama bloguje rok i jak widać wcale jeszcze się za bardzo w tym kierunku nie rozwinęłam. Chciałabym wam jednak powiedzieć jak wygląda moje życie. Gdybym miała je opisać w jednym słowie pewnie byłoby to coś w stylu "rutyna" lub "niezorganizowane". Nie mam zamiaru oczywiście pisać wam mojego planu tygodnia.

Jakoś podczas ferii spotkałam się z Martyną (jeśli widzieliście vloga powinniście ją kojarzyć). Rozmawiałyśmy i w pewnym momencie Martyna powiedziała " Ja to ci tak zazdroszczę. Jesteś taka zorganizowana i w ogóle" Ja jej na to odpowiedziałam " To wcale tak nie wygląda". Szczerze mówiąc są takie rzeczy, które przed wami tuszuję, zresztą jeśli się ze mną żyje na co dzień to wiadomo jak to jest.
Przy okazji wam trochę poopowiadam o mnie.

1.Uwielbiam optymizm. Nie lubię widzieć ludzi smutnych itp. Zawsze wtedy staram się ich przekierować na moją stronę. Jednak też nie zawsze jestem wciąż uśmiechnięta. Wiadomo, każdy ma swoje problemy...
2. Organizacja. Widzieliście już nie jeden post o organizacji. Jednak ja jakoś nie potrafię się porządnie zorganizować...  Moje życie jest dosyć chaotyczne dlatego też posty nie pojawiają się regularnie.

3. Pisanie postów na blog. Jak wiecie sprawia mi przyjemność pisanie dla was, dodawanie tych postów i oczywiście gdy widzę linię wysoko ustawioną na wykresie ilości wejść ;-) Jednak są też tego minusy. Np. Nie nawidzę takich przerw jak ostatnio od pisania, wiem, że wtedy musicie czekać i wiele osób przestaje wchodzić na bloga... Ale czasem po prostu nie mam weny. Nawet jeśli mam czas to nie wiem o czym pisać. Oprócz tego jak wiecie mój sprzęt nie jest wybitnie dobry, bo opiera się na telefonie... I często to mnie "odpycha" od chęci robienia zdjęć na bloga. A czymże byłby blog bez zdjęć? Kiedyś kiedy jeszcze nie chciałam moich zdjęć dodawać to wstawiałam zdjęcia z internetu (haha).

A jeśli chodzi o rutynę mojego życia to zwykle wygląda tak:
W tygodniu-Wstaję, idę do szkoły, męczę się, wracam (późno), uczę się, ćwiczę, idę spać.
W weekend-Odsypiam tydzień więc wstaję późno, Obijam się zamiast zrobić coś pożytecznego, a pod wieczór dopiero chce mi się za coś brać.

Teraz możecie mi uwierzyć, że nie jest zorganizowane i że jest to wieczna rutyna... To przygnębiające. A gdzie przygody?! ... W wakacje. Ale mimo to i tak cieszę się, że moje życie jest takie jakie jest.

Jak widać wcale nie jestem perfekcyjna. Pamiętajcie, że nie jestem robotem i... nie potrafię produkować postów jak maszyny.

Komentarze

Popularne posty