Kolonie cz. 2

Hejooo!
Miałam ten pos napisać tydzień temu, ale nie miałam kiedy, ani jak. Teraz jestem w Bułgarii i właśnie siedzę sobie w Lobby i piszę ten post. Napisałabym wam teraz o moim pobycie w Bułgarii, ale najpierw o koloniach, a potem napiszę o wczasach. powiem tylko, że dopiero mija pierwszy dzień po przyjeździe a ja już jest spalona ;/
Dzień siódmy: 
W tym dniu odbyła się kolejna wycieczka całodniowa. Pojechaliśmy do Kłodzka do Twierdzy i labiryntów, następnie do Wambierzyc gdzie zobaczyliśmy Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin, a na koniec zwiedziliśmy Polanicę Zdrój. Będzie jeszcze jeden post o koloniach ze zdjęciami. Tam zobaczycie wszystkie zdjęcia, ale mogę wam troszkę opowiedzieć o spacerze po Polanicy. Najpierw poszliśmy nad jezioro w którym wszyscy karmili ryby swoim prowiantem ;D Potem poszliśmy do teatru pod blachą gdzie śpiewaliśmy Siahambę, a następnie do "muszli występowej". Tam tańczyliśmy i śpiewalimy ;-) A inni się na nas patrzyli. Jeszcze byliśmy w parku i pijalni wód mineralnych a potem pojechaliśmy z powrotem do ośrodka. A po powrocie... dyskoteka i trening przed meczem Tychy- Zielona góra.
Dzień ósmy:
Ten dzień był luźny. To znaczy... nie poszliśmy na żaden dalszy spacer itp. Najpierw bawiliśmy się na dworze, później robiliśmy pompony na mecz ( przy okazji wymyślaliśmy okrzyki), a wieczorem... Był mecz. Strasznie sobie na nim zdarłam gadło. W pierwszej połowie nasi przeciwnicy strzelili nam dwa gole. Ale po małym odpoczynku w drugiej połowie zremisowaliśmy. A raczej nasi gracze zremisowali. Mam nadzieję, że nasz doping im pomógł ;-) Po meczu poszliśmy jeszcze na koncert instrumentów dętych w Dworku Chopina.
Dzień dziewiąty:
W tym dniu poszliśmy na spacer. Nad Czarny staw. Ładnie tam było, ale był jeden minus... Dużo much końskich. Po obiedzie poszliśmy na basen. Tam było wspaniale pomimo tego, że mieliśmy do dyspozycji tylko basen i jacuzzi. Ale z dobrym towarzystwem zawsze jest super! A wieczorem najlepsza dyskoteka ever! Nie mogę powiedzieć, że była lepsza od komersu bo to dwie całkiem inne imprezy. Ale i tak było cudownie, a to wszystko dzięki naszym DJ, towarzystwu i... Hani, która sama wie co mi załatwiła ;-) ( Dziękuję ;* )
Dzień dziesiąty:
Tego dnia działo się naprawdę dużo. Najpierw poszliśmy do Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju. Robiliśmy tam własny papier. Potem bawiliśmy się na dworze i w świetlicy. Następnie były warsztaty ekologiczne. Byliśmy podzieleni na dwie grupy. Jak była ta pierwsza ja przygotowywałam się do występu na Mam Talent, które odbyło się wieczorem po kolacji. Były trzy kategorie. Śpiew, Taniec i Różne. Ja wygrałam 1 miejsce w kategorii śpiew z czego się bardzo cieszę. A Hania wygrała 1 miejsce z kategorii różne za swoje rysunki (Gratuluję!!!). Dzień zakończyliśmy obejrzeniem meczu Brazylia-Niemcy.
Dzień jedenasty:
Tego dnia pojechaliśmy na ostatnią wycieczkę całodniową. Byliśmy w Szlaku Ginących Zawodów w Kudowie Zdroju, gdzie wyrabialiśmy z gliny małe miseczki, jedliśmy pyyyyszny chleb pieczony oraz dowiedzieliśmy się o wielu zawodach jakie kiedyś wykonywano takich jak np. kłucie naczyń. potem pojechaliśmy do błędnych skał. Chodziliśmy pomiędzy wąskimi szczelinami, a czasem nawet musieliśmy udawać gęsie... po powrocie kiedy już coś zjedliśmy był konkurs fryzur i makijażu. Ja wraz z Hanią robiłyśmy Karolinie z włosów serce, które było zakończone warkoczem z pięciu pasm. Makijaż wyglądał tak, że na policzku Karolina miała napis Love, oczy były lekko pomalowane na niebiesko, a z kresek na oczach wychodził mały zawijas z baletkami. Do tego różowy błyszczyk i sukienka i gotowe. Za to wszystko wygrałyśmy 2 miejsce!
Dzień dwunasty:
To był już niestety ostatni dzień naszych wspaniałych kolonii. Właśnie w tym dniu działo się chyba najwięcej i pomimo tego, że musieliśmy się już żegnać ten dzień podobał mi się najbardziej. Zaczęliśmy konkursem wiedzy o kotlinie kłodzkiej. Byliśmy podzieleni na 5 grup. Mieliśmy duuużo zadań. Na początku musieliśmy odpowiadać na różne pytania, a w między czasie osoby przy stoliku rysowały jakiś zabytek w Dusznikach Zdroju. Zadanie polegało na tym, że po narysowaniu inne drużyny musiały zgadnąć co to jest. Jeżeli odgadli to punkt był dla tych, którzy rysowali. Potem musieliśmy napisać zwrotkę o Koloniach do melodii piosenki "Ukraina". Nasza Drużyna wygrała 1 miejsce! Jeej! Chociaż na początku się na to nie zapowiadało. Potem było podsumowanie Obozu, pożegnalne ognisko i wspaniała dyskoteka do 23.30. Nie powiem, że była to najlepsza dyskoteka bo wcześniejsza była lepsza jak dla mnie, ale ta też była super. Mogę powiedzieć, że kolonie zakończyliśmy wspaniałymi urodzinami Hani!

Komentarze

Popularne posty